Czym nie jest cydr?

Pierwszy wpis na nowym blogu. Na początek – o cydrze. Zapraszam do lektury!

Przy pierwszym spotkaniu z cydrem wiele osób ma wątpliwości. Bo co to właściwie jest? Ani piwo, ani drink.

Sam takie miałem – początkowo kojarzył mi się z tanim winem, jak wiadomo, produkowanym zazwyczaj z jabłek. Co oczywiście niespecjalnie zachęcało mnie do picia. Z mojej ignorancji zdałem sobie sprawę niejako przy okazji – dopiero wtedy, gdy zacząłem odkrywać bogactwo piwnego świata. Na szczęście wówczas bielmo spadło z moich oczu i dojrzałem w pełni, jak wspaniałym i zasłużonym napojem jest cydr. Ale wątpliwości wśród wielu pozostały, co można dostrzec chociażby przegladając artykuły, gdzie cydr bywa opisywany jako jabłkowe piwo czy wino. Pora zatem na kilka wyjaśnień.

Czym nie jest cydr?

  • Cydr nie jest piwem. Piwo jest alkoholem sporządzonym ze słodu, najczęściej jęczmiennego, z dodatkiem chmielu. Cydr – na bazie soku z jabłek. Dwa różne smaki. Choć trzeba przyznać, że blisko mu do piwnego świata. W brytyjskich pubach serwowany jest na równi z piwem, często w takich samych szklankach. Zresztą, ostatnio w Polsce wygląda to podobnie. Jest więc napojem stołowym, towarzyskim, którego można wypić kilka szklanek w jeden wieczór. Moc alkoholu ma podobną do piwa, butelki w podobnych pojemnościach, często stoi razem z piwem na sklepowej półce. Także świat piwny, częściej niż winiarski, przygarnia cydr pod swoje skrzydła. Niejeden domowy piwowar ma na swoim koncie „uwarzony” cydr. Czy wynika to z większej otwartości piwoszy? Zbliżonego procesu fermentacji? Czy może zadecydowała podobna droga, od komercyjnych napojów do rzemieślniczego craftu? Nie wiem. W każdym razie od piwa do cydru mentalnie – całkiem blisko.
  • Cydr nie jest winem. Z kilku powodów. Po pierwsze nazwa wino mówi nam o tym, że napój został zrobiony z wino-gron. Proste. Co prawda istnieje coś takiego jak wina owocowe, ale o tym w następnym punkcie. Po drugie: cydr ma niższy ekstrakt początkowy i nie jest fermentowany drożdżami winnymi. Zatem jest zdecydowanie lżejszy, niż wino – zawartość alkoholu wynosi ok. 2,5-8%, podczas gdy większości win 10-16%. Pije się go więc zupełnie inaczej niż wino – raczej na szklanki, niż na kieliszki. Jeśli jeszcze macie wątpliwości, czy cydr można nazwać winem – zapytajcie znawców win. Ich oburzenie wytłumaczy Wam wszystko. Można jednak znaleźć pewne cechy wspólne: cydr jest regionalny, podobnie jak wina. Podobnie jak przy winogronach, miejsce dojrzewania i przetwarzania jabłek może sporo powiedzieć znawcom o cechach przyszłego cydru.
  • Cydr nie jest jabolem. Tu biję się w piersi – jak już wspomniałem, zdarzyło mi się przed laty, zadufanemu w swej bezdennej ignorancji porównać cydr z produktem winopochodnym (lub winopodobnym). Jak bardzo się myliłem, wiem teraz – to zupełnie różne światy. Jabola robi się z surowca ostatniej kategorii, jabłek przemysłowych, spadów, nadpsutych i już na wpół fermentujących – czyli wszystkiego tego, co nie udało się sprzedać, ani przerobić na lepsze rzeczy. Jakość nie ma żadnego znaczenia – liczy się cena i moc, a kiepski smak zawsze można zatuszować aromatem. Cydry to zupełnie przeciwny biegun – to produkt ekskluzywny (przynajmniej taki powinien być). Tu przede wszystkim liczy się jakość jabłek, ich odmiana, zawartość kwasów, cukrów i tanin. To one budują niezwykłe bogactwo smaku. Produkcja rzemieślniczego cydru to prawdziwa sztuka. Tu gorzka uwaga: niestety pewne cydry dostępne na naszym rynku rzeczywiście niebezpiecznie zbliżają się w swych walorach smakowych do doznań znanych z tzw. ruskich szampanów za 5 zł. Czyli słodko-kwaśna siarka, z bąblami wychodzącymi nosem. Cydrownicy, nie idźcie tą drogą!
  • Cydr nie jest drinkiem. Mnogość napojów cydropodobnych , dosładzanych (również słodzikami), barwionych i aromatyzowanych upodabnia je do drinków na bazie gazowanych napojów. Niby-cydry w 100 smakach mają niewiele wspólnego z prawdziwym cydrem – rzeczywiście bliżej im do słodkich napojów z dodatkiem alkoholu. W cydrze nie znajdziemy wiele tego typu dodatków – robi się go głównie ze świeżo wyciśniętego soku z jabłek. Nie musi być gazowany, ani słodki. Oprócz perry – gruszkowej wersji cydru, nie znajdziemy w nim także żadnych innych owoców.

Czy wyczerpałem temat błędnych skojarzeń dotyczących cydru? Mam nadzieję, że tak. W następnym artykule postaram się napisać, czym zatem cydr właściwie jest.

Przemek Iwanek

Jedna uwaga do wpisu “Czym nie jest cydr?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s