Recenzja: Stoke Red Bottle Fermented Sparkling Cider, Burrow Hill*

Jeśli jesteście miłośnikami nowofalowego piwa, wiecie, że jest składnik, który w ostatnich latach wywrócił do góry nogami cały świat piwowarstwa: amerykański chmiel. Nazwa brzmi zupełnie niepozornie: po prostu chmiel zza oceanu. W Wielkiej Brytanii są nazwy, które w równym stopniu elektryzują cydrowników. Kingston Black i Stoke Red to odmiany jabłek. Zwykła sprawa? Otóż zupełnie nadzwyczajna.

Drobne, zielono-czerwone owoce odmiany Stoke Red dojrzewają w sadzie Burrow Hill. Są jedną z 40 odmian cydrowych jabłoni uprawianych na farmie. Stoke Red i Kingston Black są to stare, archaiczne odmiany jabłek, które przez stulecia uprawiano na cydr. Wyparte przez nowoczesne odmiany, straciły swą mocną pozycję i niemalże zniknęły w odmętach historii. To nowa fala brytyjskiego cydrownictwa, ceniącego wiekowe tradycje, przywróciła im należne miejsce. Dziś jabłka te określa się jako vintage i zyskują coraz większą sławę. Doceniane są jako odmiany nadające się na cydr jednogatunkowy w starym, tradycyjnym stylu. Popularnością cieszy się zwłaszcza Kingston Black, który daje cydr o najkorzystniejszym balansie smakowym.

Cydry zazwyczaj są blendami kilku lub kilkunastu rodzajów jabłek. To odmiany vintage przyczyniły się do spopularyzowania trendu cydrów fermentowanych z jednej odmiany. Czy doczekamy się jednoodmianowych cydrów z tradycyjnych, polskich odmian? Zapewne tak, choć podejrzewam, że jeszcze trochę wody w Wiśle musi upłynąć, nim odkryjemy, które jabłka dadzą dobry efekt.

Smak Red Stoke i Kingston Black określa się jako bitter-sharp – dają cydry wytrawne i wysoko taninowe. Na farmie Burrow Hill wytwarza się cydry z obu odmian. Sposób produkcji i opakowanie są takie same, rozróżnić je można wyłącznie po czerwonej doklejce na szyjce butelki. Niestety, żaden z nich nie jest obecnie osiągalny w polskiej dystrybucji. Cydry leżakują w dębowych beczkach i są refermentowane w ciężkich butelkach z grubego szkła.

Do degustacji trafił cydr z odmiany Stoke Red. Dopisek na etykiecie „open with care” nie jest pustym ostrzeżeniem: korek strzela niczym z porządnego szampana, a z butelki wypływa spieniony cydr, który trzeba szybko łapać do przygotowanych kieliszków. Cóż, cydr jest zdecydowanie sparkling, co dobrze obrazuje strzelająca owocami jabłoń.

8% alkoholu, wytrawny, korkowana butelka 750 ml, Anglia, Somerset, Burrow Hill Cider Farm (* – niedostępny w Polsce)

Barwa ciemnożółta, pełna, starego złota. Cydr klarowny.

Aromat jest kwaśny, kwaśnych twardych jabłek, cytrusowy. Mocne nuty ziemiste, piwniczne, przyprawowe, skórzane. Obecny zapach fermentacyjny oraz delikatny kwiatowy w tle.

Smak jest zdecydowanie kwaśny, bardzo wytrawny. Bardzo wyraźna cierpkość, ściąganie w ustach.  Intensywny smak gorzki, wyraźne posmaki skórzane, drewniane, suche – taninowe. Mocne nuty korzenne, lżejsze ziołowe i skórki jabłka. W drugim planie aromaty przypalane, kawa, gorzka czekolada, paloność. Smaki owocowe są bardzo nikłe, niemalże nieobecne, jedynie lekkie jabłka w tle. Balans wyraźnie przechylony w stronę tanin i kwaśności. Bardzo silnie musujący. Ciało półpełne.

Podsumowanie:

Agresywny to chyba najlepsze określenie charakteru cydru. Podczas degustacji najpierw uderza wysoka wytrawność, a chwilę potem brutalnie atakują gorzko-cierpkie taniny. Wysokie nagazowanie czyni doznania nieco lżejszymi, ale powiedzmy sobie szczerze: tylko nieco. Ma to ten dodatkowy plus, bo wystrzał z korka (nie wiedzieć czemu) zawsze cieszy znajomych zaproszonych do konsumpcji. Stoke Red nie pieści się z naszymi zmysłami i bardzo dobrze – o niebo wolę takie przyjemne tortury od tortur zaklejająco landrynkowymi wyrobami cydropodobnymi (patrz Kopparberg). Jeden z najbardziej wytrawnych i taninowych cydrów jakie trafiły w moje ręce. Zdecydowanie lepiej ułożony niż Somerset Oak Matured Vintage Cider z cydrowni Sheppys’a. Bardzo jestem ciekawy, jak smakuje jego brat, czyli Kingston Black. Niestety prędko się nie przekonam, bo nie jest dostępny w Polsce, a polski importer, Cider Hill nie planuje już go sprowadzać – nie znajdował odbiorców z powodu ceny…

Skład: brak

Przemek Iwanek

3 uwagi do wpisu “Recenzja: Stoke Red Bottle Fermented Sparkling Cider, Burrow Hill*

  1. Pingback: Recenzja: Kingston Black Cider, Gwatkin* | Piwo i Cydr

  2. Pingback: Recenzja: Putley Gold 2013, Once Upon A Tree* | Piwo i Cydr

  3. Pingback: Lista cydrów | Piwo i Cydr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s