Recenzja: Shezam Cider, Oliver’s*

Znacie opowieść o aniołach, co podpijają whisky? Gdy otwiera się szczelnie otwartą beczkę z leżakującą whisky, nagle okazuje się, że część trunku ubyło. Nazywa się ją „anielską dolą”. Jak się okazuje, anioły lubią nie tylko whisky. Zimową porą raczą się cydrem.

Takie informacje znaleźć można na etykiecie Shezam Cider. Prawdziwy cydr, robiony ze świeżo wyciśniętych jabłek (w przeciwieństwie do cydru z koncentratu), wytwarza się zazwyczaj tuż po zbiorach, więc późną jesienią. Oczywiście, jabłka dobrze się przechowują i cykl można wydłużyć. Jednak tradycyjnie na farmach jabłka przerabiano od razu na cydr – bo na co tu czekać? Zimą Shezam fermentuje w drewnianych beczkach i to wtedy do swej doli dobierają się anioły.

Cydrową farmę we wsie Ocle Pychard w Herefordshire prowadzi niejaki Tom Oliver. Przejął rodzinny majątek w stanie upadku – dziadek również był cydrownikiem. Przez lata 90 doprowadzał sad i cydrownię do porządku. Zrobił to w sposób niebanalny – połączył tradycje (drewniane beczki, dzikie drożdże) z osiągnięciami nauki (podstawy laboratorium, kontrola procesu, stalowe tanki). Sam określa swój fach jako craft – rzemiosło, bo cydr jest tu dziełem rąk ludzkich, głównie Toma. Nie boi się eksperymentów, jak choćby chmielenia cydru nowofalowym chmielem Cascade. Robi produkt przyjazny dla wegan, unika sztucznych dodatków: jedynie cukier i siarczany, które są niezbędne. Jego produkty otrzymały europejskie oznaczenie „Chronione położenie geograficzne”.

Etykieta cydru Shezam zaleca jeszcze jedną rzecz: schłodź cydr i delektuj się nim niespiesznie z przyjaciółmi. Twoje zdrowie, Tom!

6% alkoholu, półwytrawny, kapslowana butelka 500 ml, Anglia, Herefordshire, Olivers Cider & Perry (* – niedostępny w Polsce)

Barwa ciemnożółta, ciemnego złota, głęboka, pełna. Cydr klarowny, lśniący.

Aromat dojrzałych jabłek, lekko porzeczkowy, w tle aromat miodowy. Następnie średnio-niskie ostrzejsze nuty pikantne, przyprawowe, ziołowe i piwniczne na niskim poziomie.

Smak. Cydr jest półwytrawny, z niewysoką kwasowością i intensywną gorzkością, ale na średnim poziomie. Wyraźny smak jabłek, skórki jabłkowej, cierpki. Niska słodycz. Gorzkość taninowa jest wysoka, ma posmak skórzany, drewniany, dębowy i daje wrażenie suchości w ustach. Na końcu wyczuwalne nuty przypalane, z bardzo długim posmakiem. Ciało pełne. Lekko musujący. Balans w kierunku tanin.

Podsumowanie:

Naprawdę ciekawy, taninowy cydr. Półwytrawny, bardzo pijalny. Wysoka cierpkość i długa przypalana gorycz powoduje chęć po sięgnięcia kolejny łyk. Tak jak się to dzieje przy mocno chmielonych piwach. Przyjemny do picia solo, jeszcze przyjemniejszy przegryzany żółtym serem. Wart polecenia. Producent zapewnia, że jest „przyjazny” dla wegan. Zachęcił mnie do sięgnięcia po kolejne produkty Toma Oliviera – w kolejce czeka wytrawne perry. W Polsce nie ma dystrybutora.

Skład (tłumaczony z angielskiego): sok jabłkowy, woda, cukier, zawiera siarczyny

Przemek Iwanek

3 uwagi do wpisu “Recenzja: Shezam Cider, Oliver’s*

  1. Pingback: Lista cydrów | Piwo i Cydr

  2. Pingback: Recenzja: Classic Perry, Oliver’s* | Piwo i Cydr

  3. Pingback: Recenzja: Oldfield, Herefordshire Dry Perry, Oliver’s* | Piwo i Cydr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s