Recenzja: Golden Blush, Newton Court*

W Wielkiej Brytanii cydr zawsze mocno związany był z ziemią, ludźmi którzy ją uprawiali, z wiejską społecznością. Do tej pory wszystko to, co najciekawsze w angielskim cydrownictwie, pochodzi od małych, lokalnych wytwórców.

Chlubą wyspiarskich cydrowych rzemieślników jest tworzenie cydru tak, jak czynili to ich przodkowie od setek lat. Stare, cydrowe odmiany jabłek, proste urządzenia, czasem także spontaniczna fermentacja. Wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Najlepsze rzeczy tworzą pasjonaci. Pchani do przodu motywacją, która niekoniecznie oznacza złote góry, ale szacunek do tradycji, przywiązanie do sztuki cydrownictwa czy bliskość lokalnej społeczności. To sadownicy, nie biznesmeni. Cytując tekst ze strony Newton Court: „takie podejście oznacza ludzi w ubraniach pochlapanych wytłoczynami i skórkami jabłek, a nie ludzi w garniturach„. Dzięki temu można wypić doskonały jabłecznik, zamiast kolejnego miernego wytworu wielkiej fabryki. Warto to docenić, kupując butelkę cydru.

6,2% alkoholu, półwytrawny, kapslowana butelka 500 ml, Anglia, Herefordshire, Newton Court Cidery (* – niedostępny w Polsce)

Barwa ciemnożółta, złota, głęboka. Cydr klarowny, lśniący.

W pierwszym planie dominują aromaty siana, ściółki leśnej, fenolowe, przyprawowe, lekko stajenne. W drugim planie niskie aromaty jabłek, gruszek.

Smak słodko-kwaśny, na niskim poziomie, po chwili przechodzi w wysoką i długą goryczkę. Owocowość nikła, w tle. Mocne fenolowe posmaki, wyraźna wędzoność, przyprawy korzenne, pieprz. Niższe posmaki skórki jabłek, ściółki, stajenne. Dość mocne ściąganie. Niskie wysycenie CO2. Cydr dość pełny.

Podsumowanie:

Jeśli miałbym podsumować ten cydr jednym słowem, napisałbym: swojski. Bardzo dobry balans i ułożenie smaków, z mocną goryczką, klasyfikuje ten cydr wysoko w moim rankingu. A ten swoisty smaczek, ta swojskość, wiejskość, nuty siana, wędzone – czynią z niego prawdziwy rarytas dla ciekawego smaków podniebienia. Wielbicielom lekkich „oranżadowych” cydrów będzie z nim nie po drodze. Dla mnie – wspaniała rzecz. Tego właśnie oczekuję od tradycyjnego brytyjskiego cydru.

Przemek Iwanek

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Recenzja: Golden Blush, Newton Court*

  1. Pingback: Lista zrecenzowanych cydrów | Piwo i Cydr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s