Recenzja: Classic Perry, Oliver’s*

Proszę Państwa, oto perry. W dawnych czasach, gdy w kraju nad Wisłą kwitła sztuka cydrownicza, zwane było gruszecznikiem. Pokrewny cydrowi, jednakże zamiast moszczu jabłkowego, używa się gruszkowego. Dziś klasyczny przykład z brytyjskiego podwórka: Oliver’s Classic Perry.

Gruszecznik to kolejna utracona tradycja naszego kraju. Wszystko co istnieje, to wzmianki w starych księgach, wyszukiwane przez pasjonatów (po raz kolejny polecam fenomenalny blog Winne Tradycje). Jednak to, co zburzone, może być odbudowane, a to właśnie my, Polacy, jak chyba żaden inny naród, mamy niezwykłą zdolność budowania od zera tego, co zostało zniszczone. Jestem pełen nadziei i optymizmu obserwując działania cydrowych rzemieślników w Polsce. Jestem pewien, że wkrótce będziemy mogli chwalić się naszym krajowym, doskonałej jakości perry.

Tymczasem warto przyjrzeć się, jak robią to na wyspach. Wyrób nie byle jaki, bo spod zdolnej ręki Toma Oliviera, o którego umiejętnościach kiedyś już wspominałem. Moszcz gruszkowy, wyciskany jesienią, jest fermentowany na zimno dzikimi drożdżami. Perry dojrzewa w beczkach dębowych zimą, by na wiosnę zostać zblendowane, w celu uzyskania właściwego smaku. Tak powstaje klasyczne perry ze stajni Toma Oliviera.

Olivers Classic Perry

6% alkoholu, półwytrawne, kapslowana butelka 330 ml, Anglia, Herefordshire, Olivers (* – niedostępne w Polsce)

Barwa jasnożółta, słomkowa. Klarowne i lśniące.

Aromat jest słodki, owocowy, nieco landrynkowy – na niewysokim poziomie. Wyraźne nuty kwiatowe, słodkich kwiatów. Niski zapach jabłek i gruszek. W tle ostrzejszy zapach siana, fenolowy, stajni na niskim poziomie.

Smak budowany jest przez balans słodko-kwaśny, z mocniej zaznaczoną kwasowością, nieco octową w charakterze, pozostawiającą dość długi posmak, na średnio-niskim jednak poziomie. W smaku obecne winne jabłka, jasne owoce, delikatne nuty gruszkowe. Niska, ale zauważalna goryczka taninowa, pozostawiająca dość wyraźne wrażenie suchości jamy ustnej. Wyraźny posmak skórki jabłka i tanin, dość długi. Perry pełne, delikatnie musujące.

Podsumowanie:

Doskonałe perry! Doskonały balans budowany kolejno przez kwaśność i słodycz, a następnie goryczkę. Wszystkie wrażenia nienachalne, ale w oczywisty sposób obecne i wspaniale uzupełniające się. To kolejne dzieło Toma Oliviera, które spożyłem z prawdziwą przyjemnością. Niniejszym cydrownia Olivier’s wchodzi na moją top-listę.

Skład (tłumaczony z angielskiego): sok gruszkowy, cukier, zawiera siarczyny

Przemek Iwanek

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Recenzja: Classic Perry, Oliver’s*

  1. Pingback: Recenzja: Oldfield, Herefordshire Dry Perry, Oliver’s* | Piwo i Cydr

  2. Pingback: Lista zrecenzowanych cydrów i perry | Piwo i Cydr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s