Opolfest. Festiwal piwa, cydru, wina… 10-11.X.2015r.

Opole zazwyczaj nie pojawia się na pierwszym miejscu, gdy wymienia się najważniejsze polskie miasta. Nie pokazują go mapy pogody, o Opolu wspomni się czasem się podczas rozmów o festiwalach muzycznych. I to niezbyt często, bo, bądźmy szczerzy, blask tej imprezy przygasł dawno temu. A przecież Opole to całkiem spore, wojewódzkie miasto. Leży na ważnym szlaku komunikacyjnym (Pendolino dojeżdża, sprawdziłem!), w bogatym regionie Polski. I, gdy patrzy się na nie oczami turysty, jest naprawdę ładne, zadbane i prężnie się rozwijające. Że też nigdy wcześniej tu nie byłem…

Opolski festiwal piwa, cydru i …

Przy tak sprzyjających warunkach pojawienie się piwnej i cydrowej imprezy było jedynie kwestią czasu. I oto jest: Opolfest, festiwal piwa, cydru, wina i sera. A także nalewek, jakościowych wódek, wędlin, tłoczonego na zimno oleju, piwnych lodów, suszonej wołowiny, trufli oraz wielu innych doskonałych produktów obfitujących w kalorie. Wystawcy prezentujący całe to dobrodziejstwo rozłożyli się w przepastnych halach Centrum Wystawienniczo-Kongresowego. CWK mieści się handlowej dzielnicy Opola (ul. Wrocławska), ok. 15 min jazdy samochodem od dworca Opole Główne. Można także było dotrzeć komunikacją miejską, co ułatwiało degustację. Budynek Centrum został wybudowany niedawno z myślą o targach, więc zarówno miejsce dla wystawców, jak i sale konferencyjne, czy obsługa imprezy sprawdziły się bardzo dobrze. Czasem aż za dobrze, jak w przypadku pana Strażaka, który wnikliwie analizował ilość pary wydobywającej się z 20 litrowego gara, na którym piwowarzy domowi demonstrowali proces warzenia piwa (gdy tymczasem grill foodtrucka dymił, aż miło). Wstęp kosztował 6 zł, ulgowy 3 zł. Natomiast już za złotych 15, oprócz 2-dniowego wejścia, otrzymywało się tekupodobne degustacyjne szkło festiwalowe. Co było bardzo rozsądną ofertą.

sowa wybiera belgijskie

Festiwal odbywał się w 2 dużych halach, oraz kilku mniejszych salach konferencyjnych, w których odbywały się degustacje. Tradycyjnie nie zabrakło sceny, z występami muzycznymi i prezentacjami. Grały zespoły celtyckie, rockowe i inne, w rolę konferansjero-zabawiacza wcielił się Skiba. Trudno wymienić wszystkie atrakcje, bo było ich całkiem sporo: bieg kelnerów, pokazy ognia, mnich z sową oraz rozmaite prezentacje, prelekcje, degustacje, premiery piwa itd. Było stoisko PSPD, na którym najmłodszy, opolski Oddział Terenowy prezentował wspomniane już ważenie piwa, surowce piwne oraz domowe piwo (oczywiście udostępnione do konsumpcji).

stoisko PSPD

Konkurs Piw Domowych

Ten też oddział PSDP zorganizował I Opolski Konkurs Piw Domowych. 3 kategorie, w tym 2 fantazyjne: SMaSH IPA (Single Malt and Single Hop India Pale Ale), Stout Wędzony oraz jedna nudna (co nie znaczy łatwa do uwarzenia): Monachijskie. Miałem możliwość sędziowania w 2 kategoriach i muszę przyznać, że poziom konkursów piw domowych cały czas rośnie. A właściwie rosną zdolności piwowarów domowych i już bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że najlepsi często przewyższają umiejętnościami specjalistów z browarów komercyjnych. Więc same pierwsze miejsca: Andrzej Miler, Adam Dymarczyk i Marek Maj. Gratulacje! Opolski KPD nie był jednym konkursem na Opolfeście. Były konkursy na najlepsze piwo i wino festiwalu, a także konkursy wiedzy o piwie i cydrze… Jak już wspominałem, było tego całkiem sporo.

DSCF1146a

Piwo i Cydr w Opolu

Skoro było piwo i był cydr, nie mogło zabraknąć nas. W ramach Cydronaliów, czyli cydrowej części festiwalu, piszący te słowa miał przyjemność odpowiedzieć ze sceny na fundamentalne pytanie Co to jest dobry cydr? Padły mocne słowa o sztucznym gazowaniu, przycinaniu alkoholu do 4,5%, słodzeniu pod korek, podłych jabłkach oraz innych haniebnych procederach, którym mówimy stanowcze: NIE! Ale było też pozytywnie: o dobrych cydrownikach-rzemieślnikach szukających swojej drogi i zacnych cydrach przez nich produkowanych. Warci są oni pochwał i wsparcia, najlepiej przez zakup jabłeczników ich wyrobów.

To była jednak tylko rozgrzewka. W niedzielne popołudnie uczestnicy targów mieli niezwykłą możliwość wzięcia udziału w prowadzonej przeze mnie degustacji: Cydrowe krainy – różnorodność smaków. Uwaga: całkowicie za darmo! Okazja była więc wyjątkowa, za co podziękowania należą się organizatorom. Przekrój smaków na degustacji był szeroki: od czystych, wytrawnych francuskich cidre brut, przez wyspiarskie cydry klasyczne i dzikie scrumpy, po bardzo wytrawną hiszpańską sidra natural. Wszystko poparte opowieścią o cydrowych kulturach z różnych części Europy. Degustację należy zaliczyć do udanych – w każdym razie uczestnicy wydawali się zadowoleni.

degustacja cydrów

Drobne niespodzianki

Podczas festiwalu co chwila spotykały mnie niespodzianki. Jedną z nich był burger za 20 zł, ale nie warto tego wspominać. Za to przyjemne, choć niecodzienne doznania smakowe spotkały mnie na stoisku Czasu Wina. Mimo moich oporów, niezwykle uprzejme panie zachęcimy mnie do skosztowania wódki Dwór Sieraków. Unikam wódki, uważam że wiele jest innych, zdecydowanie ciekawszych i smaczniejszych alkoholi. Jednakże muszę przyznać, że spotkanie z Czystą Wódką z Dworu zaskoczyło niezwykle przyjemnymi doznaniami sensorycznymi. Czysty profil, zupełnie pozbawiony ostrych, gryzących nut spirytusowych (a alkohol miał temperaturę pokojową), oraz delikatna, ale wyraźna nuta jabłkowo-owocowa, pochodząca z dodatku destylatu z jabłek tworzyło zacny, złożony profil. Naprawdę dobra wódka!

DSCF1157a

Nie był to jedyny wódczany akcent tej imprezy. Stoisko bezalkoholowe.com prezentowało, jak łatwo się domyślić, całkiem szeroką gamę alkoholi – pozbawionych alkoholu. Były zatem liczne piwa oraz wina – bez %. Wina były mało kwaskowate (podobno uzyskanie wytrawnego wina bezalkoholowego jest niezwykle trudne) i jak na mój gust przypominały nieco słodkie napoje. Natomiast podczas rozmowy o niuansach technologicznych pozyskiwania napojów bezalkoholowych dowiedziałem się, że istnieje taki trunek jak wódka bezalkoholowa! Kolejna szokująca nowina po doniesieniach o wódce w proszku. Czekam na wódkę w proszku bez alkoholu. Oraz na kolejny Opolfest, na którym, mam nadzieję, cydrowa część rozszerzy się o polskich rzemieślników. Do zobacznia w Opolu za rok!

Przemek Iwanek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s