Prezentacja cydrów na VI Salón Internacional de les Sidres de Gala

Relację z imprezy w asturyjskim Xixon (amestáu), czyli Gijon (castellano) opisuję niejako od końca. Prezentacja cydrów, najciekawsza dla mnie część imprezy odbyła się ostatniego dnia. Zatem żeby ocalić ulotne wrażenia degustacyjne opiszę ją w pierwszej kolejności. O całej imprezie – w kolejnym wątku.

Prezentacja cydrów z Europy zostało nazwane „Sommeliers Day”, z nie do końca jasnej dla mnie przyczyny. Było to spotkanie w zamkniętym gronie twórców cydru, na którym każdy prezentował własne dzieło i odpowiadał na pytania pozostałych. Także sommeliera żadnego nie widziałem, chyba, że któryś z cydrowników nim był. A może wszyscy?

Zatem po kolei, oto jakie cydry zaprezentowano. Wybaczcie nie zawsze najlepszą jakość zdjęć z telefonu.

L'Atypique

L’Atypique, Francja, (dostępne w Londynie i sprzedaży online)

Pear Cidre, 4,5% – (pół)wytrawne, w aromacie bardzo owocowe, w smaku dość ciekawe owocowe, lekko gruszkowe, z wyraźnymi nutami cytryn, cytrusów. W aromacie nieco przeszkadza niezbyt czysta nuta, ale warte spróbowania, zwłaszcza, że cydrów wytrawnych raczej za dużo się nie produkuje.

Reserve Cidre, 4,5% – wysoki obcy zapach, który przeszkadza w odbiorze tego cydru, w smaku słodkawy, smaki soku jabłkowego. Ten cydr mi nie smakował, nic ciekawego w smaku i przykry zapach; najsłabszy z całej trójki. Ale jak twierdzi Jameson – to hit sprzedażowy.

Craft Cider, 4,5%  – intensywny aromat ziołowy na dość wysokim poziomie, jakiego nie spotkałem dotychczas w cydrach. Najciekawszy z całej trójki, lekka nutka obca nadal się pojawia, ale jest niska, nie przeszkadza, a cydr jest średnio wytrawny, smaczny i ciekawy. Polecam. (brak zdjęcia, zielona butelka podobnie jak Perry)

Rozpoczął James prezentując swą linię cydrów L’Atypiqe. James co prawda mieszka w Londynie, jednak cydr powstaje w jednej z rzemieślniczych cydrowni we Francji. Taka działalność kontraktowa, jak się to mówi w piwie. Linia jest stworzona specjalnie dla Jamesa na brytyjski rynek. Wykonane są metodą tradycyjną, z zastosowaniem keevingu (oprócz nowoczesnego Reserve). Choć żaden z cydrów mnie nie zachwycił, jednak Perry i Craft są całkiem ciekawe.

Manufaktur Jörg Geiger, Niemcy

Schwabischer Craft Cider, 4% – cydr słodki, bardzo aromatyczny, głównie nuty słodkiego soku jabłkowego, czysty profil. Słodkość i % wynika z przerwanej fermentacji przez siarkowanie. Poprawny, ale niespecjalnie interesujący.

Poiré Artisan, 2% – bardzo słodkie, niemal cukrowe, bardzo aromatyczne, kojarzące się wręcz z perfumami (choć nie ma tu dodatków), gruszka i kwiaty. Dla fanów słodziaków – wyłącznie.

Jedna z nielicznych cydrowni rzemieślniczych w Niemczech, które słyną raczej z apfelwein’ów. Właściwie nie tyle cydrownia, co spora alkoholowa manufaktura, bo produkuje najróżniejsze napoje, od bezalkoholowych, aż po destylaty. Katalog produktów na targach (tak, to Niemcy – muszą mieć katalog) dorównywał niemal temu z Ikei. Na zdjęciu powyżej brakuje cydru lodowego, który (jak to lodowy) był wart uwagi. Właściwie mocniejsze trunki , których miałem okazję spróbować na targach, smakowały mi bardziej, niż cydry.

Domaine de la Mare, Francja

L’insoumis, 5% – słodki, bardzo owocowy w aromacie, smak gęstego soku jabłkowego, niska cierpkość na finiszu. Niezbyt ciekawy.

Le généreux, 4,5% – słodki, barwa ciemnozłota, owocowy aromat z okropnym aromatem i posmakiem indolu (chlew). Niskie taniny. Jak dla mnie – nie nadaje się do picia.

Słodkie cydry z Francji – niestety nic w nich nie znalazłem interesującego. Ja rozumiem, że jest to cydr ekologiczny, tradycyjny, że fermentacja przerwana przez keeving – doceniam, to trudna metoda. Ale wysokie, ewidentne nuty indolu w Le généreux  są dla mnie nieakceptowalne. Żadna to przyjemność spożywania. L’insoumis jeszcze daje radę.

Valduro, Hiszpania

Honey Cider, 5% – barwa ciemnożółta, półsłodki, wysoki aromat ciemnego miodu, podobnego do gryczanego (czy w Asturii uprawia się grykę??), mocne nuty świeżego jabłka, w smaku lekka goryczka od ostrego miodu, nieco nieprzyjemny posmak wynikający z połączenia miodu i jabłek, pijalność raczej nie wysoka. Skład: 1% miodu po fermentacji plus fruktoza. Nie potrafiłem się zachwycić.

Valduro marketingowo odcina się od tradycyjnych cydrowni asturyjskich. Chce robić cydr dla młodych osób – stąd małe butelko 0,33l, etykietka i coś takiego, jak cydr z miodem. Zajrzałem na stronę: uśmiechnięte dziewczęta, ten dodatek miodu, dopisek premium… Nie mogę opędzić się od skojarzeń z polskim rynkiem piw regionalnych lata temu. Prawda jest taka, że w Hiszpanii piwna rewolucja nie zagrzała jeszcze miejsca. Co prawda coś się powoli pojawia, ale dalej w pubach zamawia się „piwo” i dostaje Estrellę. Hiszpania to kraj wina, a wśród młodszych – także drinków. Na cydry craftowe (chmielone, lambikowe, szalone) trzeba będzie jeszcze poczekać. Na lepszy marketing też.

S.A.T. Posma, Hiszpania

Posma, 8,5% – jasnozłota barwa, wysokie musowanie, czysty aromat świeżych jabłek, nieco aromatów siarki zapałczanej, w smaku wysoka wytrawność, z lekką nutką słodyczy w tle, czysty profil kojarzący się z białym winem, delikatna nuta owocowa, nieco goryczki i cierpkości w posmaku. Cydr zdecydowanie wart spróbowania.

Posma powstaje na Teneryfie. Idzie w stronę czystych, wytrawnych win, szampanów (napisałbym także prosecco, gdybym choć odrobinę je szanował) i robi to doskonale. Cydr zajął II miejsce w kategorii cydry wytrawne musujące – z pewnością zasłużenie. Jeden z najlepszych cydrów na całych targach.

Dunkertons, Anglia

Organic Vintage Cider, 7,5% – ciekawy ciężki aromat dojrzałych jabłek, typowe dla angielskich cydrów smaki gorzko-słodkich jabłek starych odmian, dość słodki początek z wytrawnym finiszem. Waniliowe nuty beczkowe. Smaki są wyraźne, ale niezbyt wysokie, raczej bogate w palecie, głębokie, wynikające z długiego dojrzewania w dębie. Taniny „twarde” również zaznaczone, na średnim poziomie, gorzkawe. Zdecydowanie wart spróbowania.

Cydrownię Dunkertons znam dobrze, opisywałem już ją w moich poprzednich wpisach – niewątpliwie jedna z najlepszych na Wyspach. Natomiast zupełnie nie znałem tego cydru, to wyjątkowy cydr na 30 lecie. Nietypowa butelka 0,66l i fermentacja w butelce – to coś zdecydowanie nietypowego dla cydrów brytyjskich. Choć próbowałem wiele dużo bardziej intensywnych cydrów angielskich, ten jest chyba najlepiej ułożonym, eleganckim cydrem z długim czasem dojrzewania w beczce.

Jaanihanso, Estonia

Sec, 5,8% (złota etykieta) – jasnożółty, bardzo wysoki aromat jabłkowy, wytrawny/półwytrawny, nutka słodyczy owocowej w smaku, dość delikatny, bardzo pijalny, ze skórkowym, jabłkowym posmakiem, delikatna cierpkość na finiszu. Wysokie szampańskie musowanie. Świetny cydr!

Brut, 8,5% (czarna etykieta) – głęboka złota barwa, wysokie szampańskie musowanie. W aromacie świeże jabłka, jasne owoce, biała porzeczka. W smaku mocno wytrawny, lekka goryczka i siarka zapałczana kojarząca się z białym mocno wytrawnym winem. Treściwe. Doskonały cydr, zbliżony profilem do Posmy, ale chyba nawet ciekawszy w smaku. Zdecydowanie polecam.

Jak dla mnie: największe zaskoczenie imprezy. O tym, że cydry powstają w krajach bałtyckich, wiedziałem od dawna – większość to jednak słodkie ulepki z dużych fabryk, mamy to też w Polsce, nic specjalnego. Ale że w Estonii robi się TAKIE rzeczy? Jaanihanso to doskonałe, kraftowe cydry. Widać w cydrach dopracowany warsztat, doskonałe umiejętności i… talent. Dwa powyższe cydry są fermentowane spontanicznie (a mimo to mają bardzo czysty profil), następnie malolaktycznie i refementowane w butelce. Oprócz dwóch wyżej wymienionych, Estończycy fermentują jeszcze całkiem dobry cydr lodowy oraz cydr chmielony Simcoe i leżakowany w dębie. Pozycje godne uwagi. Polecam!

20161002_134309

Finnbarra, Irlandia

Medium Dry Irish, 5,5% – cimenozłota barwa, dojrzałe, słodkie, czerwone jabłka w aromacie. W smaku słodki, pełny, owocowy, dość cierpki i wytrawny finisz, trochę twardych tanin. Musujący. Dla mnie za mało się tu dzieje, jest też za słodki.

Esterre, 6% – jasnozłota barwa, lekko zamglony. Delikatny kwiatowy i owocowy aromat, dość wysoka kwaśność i mocne musowanie. Półwytrawny z nutką słodyczy. Dość złożony smak, liczne owoce, główne białe, sporo nut jabłek. Bliższy deserowym winom musującym. Jeden z najciekawszych cydrów z Finnbarry.

Tawny, 15% – ciemnozłoty, w aromacie ciężkie nuty dojrzałego alkoholu i dżemu z nutą beczki. W smaku wyraźna nuta słodyczy, dojrzałych jabłek, chmielu i tytoniu. Ciekawy eksperyment uzyskany przez szaptalizację moszczu jabłkowego cukrem przed fermentacją, dojrzewanie przez rok i macerację chmielu. Niecodzienna rzecz, warta spróbowania, wypuszczana w bardzo limitowanej ilości 3000 butelek. (brak zdjęcia)

Finnbarrę poznałem w zeszłym roku, dzięki Krzyśkowi Toczyskiemu. Znałem klasyczną linię w 0,5l butelkach, w której każdy cydr ma inny kolor etykiety (Medium Dry, Dry, Tobairin). Z tej serii najlepiej wypadał Dry (żółty), choć, szczerze mówiąc, brakowało mi w nim szorstkości i tanin znanych mi z angielskich cydrów rzemieślniczych. Zaskoczyło mnie Esterre i Tawny. Co ciekawe, Esterra sprzedawana jest osobno, i jak twierdzi właściciel cydrowni, Daniel Emerson, sprzedaje się doskonale w sklepach winnych i restauracjach, o ile nie powie, że jest to cydr. I to są złote słowa. Dokładnie to samo można powiedzieć o sprzedaży rzemieślniczych cydrów w Polsce. Niestety, podobnie jak w Irlandii, w Polsce cydr nadal postrzegany jest jako kiepskiej jakości taniocha. Także recepta Daniela na wyjście z tej sytuacji jest podobna do moich przemyśleń – wyłącznie edukacja i promocja wysokiej jakości cydrów może zmienić ich postrzeganie. Czego, mam nadzieję, kiedyś doczekamy w Polsce i Irlandii.


Oczywiście, to nie wszystkie cydry, które trafiły na VI Salón Internacional de les Sidres de Gala w asturyjskim Xixon. Te zostały zaprezentowane przez samych twórców. Nie zabrakło także polskich cydrów ze Smykana (jeszcze o nich napiszę). Dla mnie było to najciekawsze spotkanie w trakcie całej imprezy. Można było się dowiedzieć rzeczy bezcennych: w jaki sposób powstają najlepsze cydry, jak wyglądają rynki w poszczególnych krajach Europy i czego oczekuje konsument. A z tego wszystkiego samemu wysnuć wniosek – jaki jest cydrowy trend. O pozostałych cydrach, które zdegustowałem i o samej imprezie, w kolejnym wątku.

Przemek Iwanek

Jedna uwaga do wpisu “Prezentacja cydrów na VI Salón Internacional de les Sidres de Gala

  1. Pingback: VI Salón Internacional de les Sidres de Gala – SISGA 2016, Xixon, Księstwo Asturii, Hiszpania | Piwo i Cydr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s