Prezentacja cydrów na VI Salón Internacional de les Sidres de Gala

Relację z imprezy w asturyjskim Xixon (amestáu), czyli Gijon (castellano) opisuję niejako od końca. Prezentacja cydrów, najciekawsza dla mnie część imprezy odbyła się ostatniego dnia. Zatem żeby ocalić ulotne wrażenia degustacyjne opiszę ją w pierwszej kolejności. O całej imprezie – w kolejnym wątku.

Czytaj dalej

Reklamy

Recenzja: Guinness West Indies Porter*

Mało kto tak chętnie wspomina morskie wyprawy brytyjskiej floty handlowej do Indii, jak miłośnicy piwa. Poznając piwną kulturę każdy obowiązkowo musi usłyszeć opowieść o tym, jak to IPA statkiem płynęła. Jak widać, nawet Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska może być romantyczna. Jednak nie tylko jasne piwo przemierzało morza. Równolegle z pale ale wyspiarze eksportowali również portery.

Czytaj dalej

Recenzja: Guinness Dublin Porter*

Dublin, 24 października 1796 roku.

Reilly O’Byrne zaklął szpetnie. Znowu potknął się na jakiejś skorupie, przez co omal nie wpakował się pod powóz. Zmierzch zapadł szybko, a jedynym jasnym punktem był mizerny księżyc i jego odbicie w wodzie An Life. Zaschnięta glina, która tworzyła ulicę, nie ułatwiała wędrówki. Droga z portu dłużyła mu się, choć przecież nie było daleko. Jednak zmęczenie po całym dniu przerzucania worów i pierwsze zimne podmuchy jesieni robiły swoje. Nasunął kaptur na swoją rudą czuprynę. Jedna tylko myśl rozgrzewała go i powodowała, że przyspieszał kroku. Dziś w starym Brazen Head premiera craftowego portera Guinnessa.

Czytaj dalej

Recenzja: Guinness Golden Ale*

Świat się kończy, Guinness oszalał, a rewolucja zaczyna wyrzucać z mieszkań starą arystokrację. Bo wyobraźcie sobie: Guinness zaczął robić jasne piwa. W  przyszłości, zamawiając w pubie Guinnessa będziecie musieli uściślić: stouta, golden ale, lagera, czy może IPĘ? A chwila nadejdzie to prędzej, niż sądzicie. Za granicą już można tego doświadczyć.

Czytaj dalej